| Ciekawy sposób na wakacje – Wolontariat Europejski |
| czwartek, 06 sierpnia 2009 01:45 |
|
Biorąc pod uwagę moje preferencje i możliwości złożyłam wniosek na projekt 3-tygodniowy. Bardzo chciałam pracować z małymi dziećmi. Ku mojej radości został on zaakceptowany. 2 lipca br. Znalazłam się na lotnisku oczekując na samolot do Monachium, potem następny do Paryża, by w końcu wsiąść do najszybszego pociągu na świecie i znaleźć się w Lille, mieście, będącym celem mojej podróży. Trzy tygodnie minęły błyskawicznie. Czas wypełniała mi praca w letnim przedszkolu, gdzie bawiłam się z dziećmi między 3-5 rokiem życia, różnych narodowości. Mimo faktu, że one nie znały angielskiego, a ja umiałam powiedzieć zaledwie kilka słów po francusku, dogadywaliśmy się doskonale. Dzieci nie zdziwiła informacja, że jeśli coś chcą od Monique trzeba do niej podejść, wziąć ją za rękę i zaprowadzić do klocków, toalety czy wieszaka na kurtki, albo podać buty, by pomogła im je założyć. Do huśtania na kolanach i trzymania na rękach, gdy trzeba znaleźć lekarstwo na bolące po upadku kolano, także nie jest potrzebny wspólny język. Godziny spędzone na układaniu wierzy z plastikowych kostek, sadzeniu pestek brzoskwini w ogródku, grach terenowych w parku, wycieczkach np. na pobliską farmę, uczeniu moich małych podopiecznych "Panie Janie", to najmilsze chwile podczas mojego urlopu. Oprócz mnie, do Lille przyjechały jeszcze dwie osoby z Polski i jedna z Włoch. Po pracy zwiedzaliśmy miasto, wybraliśmy się na wycieczkę do belgijskiego Ghant, robiliśmy zakupy, a wieczorami oczywiście się bawiliśmy. Gdybym raz jeszcze miała możliwość dokonać najlepszego z możliwych wyboru rzeczy, które chciałabym robić podczas jakże cennego urlopu, wybrałabym bez wahania wyjazd do Francji na EVS. Z wymiany w programie Wolontariat Europejski może skorzystać każdy, kto nie ukończył jeszcze 31 lat. Osoby z niepełnosprawnością lub z małych miejscowości mają pierwszeństwo. Można wyjechać do krajów Unii Europejskiej, kandydujących do niej i krajów basenu Śródziemnomorskiego. Znajomość języka obcego nie jest konieczna. Wystarczy tylko znaleźć w internecie najbliższą organizację biorącą udział w programie i razem z nimi wyszukać dogodny dla siebie projekt. Razem zadecydujecie czy będzie to wyjazd krótkoterminowy, jak mój, czy może wyjedziecie na rok, by doskonale nauczyć się tamtejszego języka, zdobyć nowych przyjaciół i przywieźć ze sobą nowe doświadczenia i cudowne wspomnienia. Wszystkim serdecznie polecam! Monika Zarczuk |