|
Czasami może wydarzyć się coś tragicznego, co na zawsze zmienia nasze życie. Gdy miałam 8 lat, wpadłam pod samochód. Trwało to ułamki sekund, ale ta chwila zadecydowała o mojej przyszłości.
Będąc dzieckiem, nie miałam pełnej świadomości, co oznacza, że do końca życia będę się poruszała tylko na wózku inwalidzkim.
Na początku było mi żal, że nie mogę grać z koleżankami w klasy lub w piłkę. Potem uświadomiłam sobie z ilu rzeczy będę musiała w życiu zrezygnować... Miałam tyle marzeń!
Postanowiłam mimo wszystko spróbować je spełnić i udało się! Uwierzyłam, że moja niepełnosprawność nie musi stanąć na drodze do szczęśliwego, pełnego życia. Wszystko zależy ode mnie, mojej wytrwałości – jeżeli czegoś bardzo się pragnie, to nie ma rzeczy niemożliwych, tylko trudniej je osiągnąć. Lato spędzam z moim synem i przyjaciółmi, pokonując kajakiem rwące rzeki, pływając na nartach wodnych i nurkując.
Zimą jeździmy razem na nartach. Mam satysfakcję z wykonywanej pracy.
Każdy z nas może znaleźć dla siebie miejsce w świecie, najważniejsze, aby odważył się spróbować. Niepełnosprawność nie jest żadną przeszkodą. Bo przecież nie ma jednej recepty na szczęśliwe, piękne i udane życie.
Beata Wachowiak-Zwara
Członek Rady Programowej Fundacji Integralia
Â
|